Recenzujemy Godfire: Rise of Prometheus mobilną odpowiedź na serię God of War

Gra należy do gatunku slasherów i wyraźnie inspirowana jest klasycznymi produkcjami z tego gatunku takimi, jak God of War czy Dark Souls. W trakcie zabawy przemierzamy fantastyczne krainy walcząc z zastępami przeciwników. Godfire oferuje bardzo dynamiczny i brutalny system walki, który daje duże możliwości eksperymentowania z ciosami. Poza solidną mechaniką gra posiada również stojącą na wysokim poziomie oprawę audiowizualną. Tutaj również wzorowano się na konsolowych klasykach i każda taka bitwa wymaga przeanalizowania schematu ataków wroga i wypatrzenia w nim luk umożliwiających nam wyprowadzenie kontry.

Godfire: Rise of Prometheus podbija serca użytkowników iOS-a

Produkcja zadebiutuje na początku 2014 roku na urządzeniach mobilnych z systamami iOS oraz Android. Zaproponuje historię opartą na motywach opowieści o Prometeuszu z greckiej mitologii. Autorzy, czyli ludzie z bydgoskiego studia Vivid Games, oparli swoją grę na kanwie mitologii greckiej. Wcielamy się w tytułowego tytana Prometeusza, który chcąc pomóc ludzkości postanawia ukraść z Olimpu iskrę ognia bożego. Niestety, zostaje przyłapany na gorącym uczynku i w trakcie próby ucieczki gubi skarb, a sam zostaje zrzucony na Ziemię. Podczas kampanii będzie musiał odnaleźć iskrę i przekazać ją śmiertelnikom.

Ta polska gra podobija App Store! (wideo)

Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów. Fabuła tak naprawdę nie odgrywa tutaj zbyt dużej roli i stanowi głównie pretekst to rozgrywki. Została jednak efektownie opowiedziana za pomocą licznych scenek przerywnikowych i sprawnie łączy w jedną logiczną całość kolejne odwiedzane poziomy.

  1. Podczas ucieczki z boskiego kompleksu dochodzi do pojedynku między nim a Tytanami, z którego wychodzi zwycięsko.
  2. Gra należy do gatunku slasherów i wyraźnie inspirowana jest klasycznymi produkcjami z tego gatunku takimi, jak God of War czy Dark Souls.
  3. Gra pozwala na duża swobodę ruchów i wyprowadzanie kilku typów ciosów, jak i łącznie ich w kombinacje.
  4. Tutaj również wzorowano się na konsolowych klasykach i każda taka bitwa wymaga przeanalizowania schematu ataków wroga i wypatrzenia w nim luk umożliwiających nam wyprowadzenie kontry.

Godfire: Rise of Prometheus – recenzja. „Mały God of War” z Bydgoszczy

Potem możemy jeszcze bawić się na arenach, ale to już nie to samo. Stanowią one prawdziwe spektakle wizualne, ale sam ich przebieg nie wzbudza wielkich emocji. Kłopoty Czym są pochodne papiery wartościowe sprawia również kamera, która czasem potrafi zgubić bohatera. Autorzy nie kryją inspiracji cyklem God of War, ale nie przeszkadza to w cieszeniu się fabułą.

Wybieramy grę z gatunku przygoda-akcja i bijatykę roku

Twórcy dobrze sprawili się opracowując system walki, co jest o tyle kluczowe, że podczas zabawy 90% czasu spędzamy na szatkowaniu wrogów na małe kawałki. Gra pozwala na duża Tullett Prebon ukarany grzywną £15 400 000 dla brokera postępowania awarie swobodę ruchów i wyprowadzanie kilku typów ciosów, jak i łącznie ich w kombinacje. Do tego bitwy potrafią być trudne i trzeba sprawnie odseparowywać wrogów od ich kompanów.

Kwagrans z E3: gramy w Godfire: Rise of Prometheus

Zadanie to nie należy do łatwych, gdyż zazdrośni bogowie wysyłają jego tropem swoich najwierniejszych popleczników. Na szczęście szlachetny tytan podczas tej wyprawy nie musi liczyć tylko na siebie, gdyż pomocy udziela mu tajemnicza kobieta, Co jest ważne na temat cytatów Forex i jak opanować je z twarzą zakryta maską. Opracowana przez rodzime studio Vivid Games trzecioosobowa gra akcji, inspirowana konsolową serią God of War. Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć.

Recenzujemy Godfire: Rise of Prometheus – mobilną odpowiedź na serię God of War

Została ona sprawnie opowiedziana, a mitologia grecka tak rzadko staje się tłem współczesnych gier, że te liczące tysiące lat historie i postacie paradoksalnie przynoszą powiew świeżości. Wcielamy się w postać mitologicznego Prometeusza, który wykrada boski przedmiot zwany Godfire Spark. Bohater pragnie podzielić sie mocą tego cennego artefaktu z ludzkością. Podczas ucieczki z boskiego kompleksu dochodzi do pojedynku między nim a Tytanami, z którego wychodzi zwycięsko. Niestety podczas bitwy traci Godfire Spark, który trafia na Ziemię. Prometeusz musi odbyć podróż po świecie śmiertelników, by odnaleźć artefakt, zanim trafi ponownie w ręce bogów.

Najczęściej mają one formę różnorodnych układanek, wymagających np. Dopasowania kawałków tak, aby wspólnie utworzyły jednolity obraz, albo poprzestawiania plakietek w sposób, który otworzy kluczowi drogę do zamka. Wszystkie te łamigłówki są dość proste i nie powinny nikomu sprawić większych trudności, ale stanowią miłą odskocznie od ciągłej rzezi. Twórcy nie zapomnieli także o systemie rozwoju, pozwalającym na zwiększanie statystyk bohatera oraz wyposażanie go w coraz lepsze uzbrojenie, pancerze oraz ekwipunek.

Inspirowana grecką mitologią produkcja trafi na urządzenia mobilne z systemami iOS i Android.

W zalewie typowych współczesnych fantasy, te stare przecież pomysły i historie paradoksalnie sprawiają wrażenie świeżych. W grze znajdziemy także liczne cut-scenki przerywnikowe, proste sekwencje QTE (quick time events) oraz pełny dubbing aktorski. W grze wcielamy się w postać mitycznego herosa Prometeusza, który wykrada włodarzom Olimpu tytułową iskrę bożą z zamiarem podzielenia się jej mocą z całą ludzkością. W następstwie tego wydarzenia w niebie wybucha potężna wojna z udziałem Tytanów, pragnących odzyskać swą najcenniejszą własność. Prometeusz odnosi zwycięstwo, ale jego łup ginie podczas upadku na ziemię. Nasz bohater zstępuje pomiędzy śmiertelnych, aby stawiając czoła wysłanym przez bogów kreaturom, odzyskać iskrę bożą i dopiąć celu swej misji.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Scroll to Top